Siedziałem w kuchni i dopijałem kawę. Spojrzałem na zegarek. Sobota, szósta rano. Moi synowie wciąż nie wstali. Wszedłem do pokoju najpierw Richarda a potem Antony'ego.
- No chłopaki wstawać.- Powiedziałem. Po kilku minutach znów przeszedłem się po pokojach. Chłopcy dalej spali sobie w najlepsze.
- Koniec tego dobrego.- Mruknąłem. Po chwili byłem już w łazience gdzie napuściłem wody do wanny. To samo zrobiłem w drugiej. Podszedłem do kalendarza i sprawdziłem kto był budzony pierwszy ostatnio.
- Richi więc teraz Antony.- Powiedziałem i ruszyłem do pokoju młodszego syna. Wziąłem go na ręce i zaniosłem do łazienki. Po chwili Antony leżał już całkiem obudzony w wodzie. Tak samo stało się też z Richardem. Piętnaście minut później byli już gotowi do wyjścia. Zrobiliśmy sobie godzinny trening Parkour i pobiegliśmy odwiedzić Vincenta.
-Powinieneś powiedzieć ojcu.- Powiedział Antony do brata.
- Nie.- Odparł Richard.
- Bez kłótni.- Powiedziałem. Po chwili byliśmy w domu a Vincent stał przy drzwiach razem z córkami.
- Cześć właśnie mieliśmy do was iść.- Poinformowałem brata na co on się uśmiechnął.
- Chcesz kawy?- Zapytałem.
- Chętnie.-Odparł. Zaparzyłem mu kawy i usiadłem przy stole.
- Vin dostałem niedawno do warsztatu super opony. Po prostu jak rajdowe nie ma szans żeby wpaść na nich w poślizg. Pomyślałem czy by nie wymienić ich w twoich wozach a przy okazji w motorach twoich córek.- Powiedziałem. Wtedy do kuchni weszli Richard i Antony.
- Tato Richi musi Ci coś powiedzieć.- Powiedział Anton. Richard westchnął i powiedział:
- Moja dziewczyna jest w ciąży. Drugi raz. Do tej pory jakoś sobie radziliśmy ale w mieszkaniu które wynajmowałem dla niej i naszego pierwszego syna podniesiono czynsz i nie daję rady go płacić. Proszę pomóż mi. A raczej mi, swoim dwóm wnukom i ich matce.- Wszystko to powiedział na jednym wydechu. Aż zaniemówiłem.
- Chodzi o Cristinę?- Zapytałem a Richard pokiwał głową.
- Później porozmawiamy.- Odparłem. Chłopcy wyszli a Vin zapytał:
- Czemu tak dziwnie zareagowałeś. Wiem że Richard jest młody ale ty rozumiesz go jak nikt.
- Cristina to córka tego faceta który zastrzelił ojca.- Powiedziałem. Nie wiedziałem co mam robić.
<Vin?>